Zadowoleni kupujący i dyskusyjne odszkodowanie, czyli e-commerce pół roku po zmianie przepisów?

Mija pół roku od wejścia w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, której przepisy obowiązują od 25 grudnia ubiegłego roku. Trusted Shops, firma specjalizująca się w certyfikacji sklepów internetowych sprawdziła, jakie zmiany przyniosły nowe przepisy oraz które kwestie wymagają dopracowania.

Według badania przeprowadzonego w marcu bieżącego roku przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Poczty Polskiej, trzy czwarte kupujących w sieci chwali sobie nowe prawo konsumenckie. Zadowolenie klientów zauważają również sprzedawcy internetowi.

Lepsza znajomość prawa, wyższa sprzedaż

Ujednolicenie przepisów oraz uregulowanie niektórych kwestii prawnych zwiększyło komfort kupujących w sieci. Ponadto obowiązek zamieszczenia dokładnych informacji przyczynił się do lepszego zrozumienia procesu zakupowego.

„Z naszych obserwacji wynika, że świadomość bezpieczeństwa zakupów pozytywnie wpłynęła na decyzje zakupowe klientów. Konsumenci wiedząc, że mają większe prawa chętniej dokonują zakupów online” – komentuje Jarosław Gilewicz, Kierownik Działu Marketingu, Cyfrowe.pl

Część e-sklepów nadal na bakier z prawem

Przedsiębiorcy musieli włożyć sporo wysiłku, aby dostosować swoje sklepy do nowych wymogów prawnych. Moment wejścia w życie nowych przepisów zbiegł się z okresem przedświątecznym. Zmiany trzeba było wprowadzić w intensywnym okresie sprzedażowym. Większość sklepów internetowych dostosowała się do tego terminu. Niestety są również sprzedawcy, którzy zbagatelizowali nowe regulacje.

„Pomimo licznych kampanii informacyjnych, które poprzedzały wejście w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, nie wszystkie sklepy internetowe wdrożyły przepisy prawne. Przedsiębiorcy jak najszybciej powinni nadrobić zaległości. Niedostosowanie się do nowych wymogów może skutkować nie tylko karami finansowymi, ale również utratą zaufania wśród kupujących online. Jest to aspekt, który bezpośrednio wpływa na częstotliwość wizyt i wysokość transakcji w sklepie internetowym” – komentuje Anna Rak, Country Manager Trusted Shops w Polsce.

Pomimo dużych nakładów pracy, jakie niesie ze sobą właściwa implementacja nowych przepisów, przedsiębiorcy przekonują, że warto.

„Nowe przepisy są pewnym obciążeniem dla przedsiębiorców. Spowodowały bowiem niemałe koszty związane z ich wdrożeniem, a także, w bieżącym funkcjonowaniu serwisu, generują większe nakłady pracy i dodatkowe koszty obsługi księgowej. Nowe rozwiązania są dla konsumentów wielkim udogodnieniem i zachęcają do zakupów w sieci. Przestrzeganie nowych przepisów pozwala zaś solidnym firmom wyróżnić się na tle konkurencji. Podsumowując, wprowadzone zmiany oceniam pozytywnie” – dodaje Katarzyna Bieber, założycielka serwisu Mydwoje.pl

Odszkodowanie od kupujących online najbardziej dyskusyjne

Nowa ustawa umożliwiła przedsiębiorcom możliwość ubiegania się o odszkodowanie od kupujących za zmniejszenie wartości rzeczy wskutek niewłaściwego sprawdzania. Ustawodawca nie określił jednak wytycznych, jak w praktyce wyliczyć wysokość odszkodowania. Nie ma również orzeczeń sądowych, na które można się w tej kwestii powołać.

Sprzedawcy internetowi muszą więc samodzielnie stworzyć zasady, na podstawie których będą ustalać, dokumentować i dochodzić odszkodowania od kupujących. Przy tworzeniu zasad postępowania e-sprzedawcy powinni jednak uważać, aby nie ograniczyć praw konsumentów.

Ukłon w stronę sprzedaży transgranicznej, ale koszty wysłania towaru nadal zaporowe

Ujednolicenie przepisów prawnych w całej Europie pozytywnie wpłynęło na możliwość prowadzenia sprzedaży transgranicznej. Kupujący mają świadomość, że w poszczególnych krajach UE obowiązują takie same zasady. Z kolei sprzedawcom internetowym dużo łatwiej jest otworzyć sklep na innym rynku. Jednak pomimo ułatwień prawnych, przedsiębiorcy wciąż borykają się z czynnikami, które utrudniają prowadzenie sprzedaży na innych rynkach. Jednym z nich są wysokie koszty dostawy.

„Oprócz regulacji prawnych dotyczących procesu zakupowego konieczne są również działania normalizujące wygórowane obecnie koszty dostaw z Polski do innych krajów Unii Europejskiej. Podobnie jak ustawa dotycząca obniżenia kosztów roamingu sprawiła, że użytkownicy telefonów komórkowych przestali postrzegać granice jako przeszkodę, tak obniżone koszty dostaw sprawią, że zakupy transgraniczne będą naturalne i staną się czynnikiem zbliżającym i integrującym” – dodaje Mirosław Chudecki, Dyrektor Zarządzający, Superkoszyk.pl

Wejście w życie nowej ustawy o prawach konsumenta bez wątpienia było największą zmianą prawną dla polskiego e-commerce. Sprzedawcy internetowi mieli nie lada wyzwanie, aby dostosować swoje sklepy do nowego prawa. Jednolite przepisy prawne w krajach Unii Europejskiej dają e-sprzedawcom ogromne możliwości. Wielu przedsiębiorców musi się jeszcze nauczyć, w jaki sposób przekuć pracę włożoną w dostosowanie sklepu w sukces zarówno na rodzimym rynku, jak i za granicą.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

2 thoughts on “Zadowoleni kupujący i dyskusyjne odszkodowanie, czyli e-commerce pół roku po zmianie przepisów?”

  1. W sumie w ogóle nie rozumiem jakichkolwiek zarzutów pod kątem nowej ustawy konsumenckiej. Mnie ona bardzo, ale to bardzo cieszy i chyba pierwszy raz jestem dumna z jakiejkolwiek nowelizacji (może dlatego, że naprawdę często kupuje w sieci). Moim zdaniem, zmiany są tylko na lepsze. Na przykład, jeśli chodzi o wydłużenie terminów zwrotów (14 dni zamiast 10, 12 miesięcy zamiast pół roku itd). Naprawdę nie wiem o co tu się czepiać – nowa ustawa konsumencka spełnia moje wymagania w zupełności ;) Porównajcie sobie sami – na tym blogu jest tabelka, która porównuje zwrot w starej i nowej ustawie https://prokonsumencki.pl/blog/zwrot-towaru-zakupionego-przez-internet-przez-konsumenta-nowa-ustawa-konsumencka/ Chyba nie ma wątpliwości ;-)

  2. Prędzej czy później ta ustawa musiała wejść w życie. Polska idzie w dobrym kierunku, gonimy Zachód w różnych kwestiach, ale takie bezpieczeństwo internetowe jest bardzo ważne. Ciekawe kiedy w końcu obniżą się koszty transportu, bo teraz rzeczywiście te koszty są dużym ograniczeniem i jednak biznes internetowy wciąż w dużej mierze oparty jest na lokalnych transakcjach. Ale jestem pewien, że w tej kwestii też w końcu wejdą odpowiednie rozporządzenia i te koszty przestaną być taką przeszkodą. Cieszę się, że ta ustawa weszła w życie też z drugiego powodu.

    Trochę mnie to dziwi, że jeszcze nie wszystkie sklepy czy portale dostosowały się do nowej ustawy, ale przynajmniej teraz widać, który podmiot jest poważnym podmiotem, a które mają gdzieś swoich konsumentów. Bo tak właśnie odbieram to, jak ustawa jest bagatelizowana przez właścicieli portali. Teraz siedzę akurat w temacie portali matrymonialnych, zakładając konto zrobiłem analizę takich portali i gołym okiem widać, jak niektóre portale po prostu olały ustawę. Jasne i przejrzyste warunki odstąpienia od umowy? Mało gdzie coś takiego jest, a wręcz przeciwnie, jest jeszcze sporo portali, które informacje o odstąpieniu umowy celowo gdzieś ukrywają, a w dodatku stosują coś takiego, jak automatyczne przedłużenie abonamentu. Paranoja… Dobrze, że przynajmniej portal mydwoje, który tutaj się wypowiada, poważnie podszedł do tematu i wprowadził w życie wszystkie elementy nowej ustawy, które mogli zastosować. Sklepy internetowe już w większości, przynajmniej te, z których korzystam, wprowadziły nową ustawę, ale inne portale, jak widać, muszą się przyłożyć i sporo u siebie poprawić. Na szczeście nie wszystkie, są też takie, które dbają o swoich klientów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *