UOKiK mocniej stawia na ochronę praw konsumentów. Nie oznacza to, że zaniecha tropienia zmów cenowych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów chce mocniej postawić na ochronę konsumentów. W dalszym ciągu będzie też szukał śladów zmów cenowych i niedozwolonych porozumień handlowych. Przedsiębiorcy często nie wiedzą, że za zmowę jest uznawane również nawet nieformalne porozumienie, np. zawarte drogą mailową nawet kilkanaście lat wcześniej. 

UOKIKW styczniu tego roku weszły w życie przepisy, które nakładają surowsze kary na przedsiębiorców zaangażowanych w zmowę. Teraz UOKiK chce mocniej zdefiniować kwestie konsumenckie. Sejm w sierpniu przyjął projekt ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, który zwiększa ochronę konsumentów.

– W tej chwili UOKiK bardzo mocno zdefiniował w zasadach swojej polityki kwestie konsumenckie. Jest to właściwie podkreślane na każdym spotkaniu – zaznacza w rozmowie z agencją Newseria Biznes Małgorzata Kozak, radca prawny w Kancelarii Affre i Wspólnicy. – Urząd wyraźnie będzie dążył do tego, żeby objąć swoją kognicją i w szerszym zakresie próbować ścigać zachowania, które godzą w szerokie interesy konsumentów. Nie oznacza to jednak, że nie będzie się teraz zajmował ochroną konkurencji, bo np. w ostatnim czasie poszukuje osób do prowadzenia przeszukań z umiejętnościami informatycznymi. Myślę, że UOKiK będzie nadal aktywny w tym zakresie.

Prawniczka podkreśla, że zmowa cenowa nie dotyczy wyłącznie porozumienia producentów danej branży co do poziomu cen oferowanych dystrybutorom, lecz także porozumień o tym charakterze zawartych w umowach handlowych, na przykład między producentem a dystrybutorem, które mogą być nielegalne.

Niezależnie od tego, czy porozumienie ma charakter horyzontalny (między przedsiębiorcami) czy wertykalny (producent z dystrybutorami), a dotyczy ustalania poziomu cen odsprzedaży, to w oczach prawa każde z nich jest zmową cenową. Co więcej, nie jest nawet istotne to, czy dana cena została faktycznie ustalona, ważne że był taki zamiar.

– Należy pamiętać o tym, że pojęcie zmowy nie dotyczy tylko umowy, lecz także każdej formy porozumienia, również tego, które ma charakter nieformalny. Czasami wystarczy wymienić e-maile: „sprzedajecie nasz produkt za tanio, prosimy, żeby ceny były na takim poziomie”. To również jest objęte zakresem karania przez prezesa UOKiK – przypomina ekspertka.

Trudno jest określić, jakiego typu zmowy zawierane są częściej. Łatwiej wykrywalne są te zawarte miedzy przedsiębiorcą a dystrybutorami jego produktów. Wystarczy wówczas wejść w posiadanie e-maila, także nieformalnego.

– Może to być umowa, która funkcjonuje kilkanaście lat i nie została zmieniona w tym zakresie. To wystarczający środek dowodowy, żeby wykazać, że do takiego porozumienia doszło – podkreśla Kozak.

W ubiegłych latach UOKiK mógł się pochwalić spektakularnymi wykryciem zmów cenowych. Jedna z nich dotyczyła zmowy największych cementowni w Polsce, które co najmniej od 1998 roku dzieliły rynek.

– Każdemu przedsiębiorcy przysługuje prawo wniesienia odwołania od decyzji prezesa UOKiK, sądem właściwym jest Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie – mówi ekspertka i przypomina, że następnie apelację rozpatruje sąd apelacyjny, a ostatecznie Sąd Najwyższy. – Zmiany decyzji dotyczą głównie kwestii proceduralnych, wysokości kary, natomiast co do meritum, to z reguły decyzje prezesa są podtrzymywane.

Urząd notuje różne przykłady naruszania przepisów, wszystko zależy od pomysłowości samych przedsiębiorców. Rocznie UOKiK prowadzi do dwustu spraw związanych ze zmowami cenowymi, często dochodzi również do uzgodnień związanych z przetargami, gdzie przedsiębiorcy ustalają między sobą jego warunki.

– To bardzo często są wysublimowane systemy, szyfry. Przykładem mogą być Stany Zjednoczone, gdzie właściciele stacji benzynowych porozumieli się i sygnalizowali, jakie mają być ceny galonu benzyny. Wywieszali je na słupach z cennikami, które stoją przed każdą stacją benzynową, i w ten sposób sygnalizowali, jakie ceny będą stosowane – tłumaczy Kozak.

Zmowa cenowa o charakterze horyzontalnym częściej występuje w branżach mało transparentnych, gdzie dużo szczegółów ustala się na nieformalnych spotkaniach. Producenci często jednak zapominają, że nielegalne jest również ustalanie w ramach jednej firmy ceny minimalnej, a w przypadku firm działających na unijnych rynkach – uzależnianie cen od rynku. Zmowy cenowe stanowią ponad 50 proc. nadużyć w Polsce w obszarze przetargów publicznych ( dane z raportu „Public Procurement: costs we pay for corruption” przygotowanego na zlecenie Komisji Europejskiej).

źródło: newseria.pl

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *