Przez podwyżki opłat Polacy rezygnują z kart debetowych

Z najnowszych statystyk Narodowego Banku Polskiego wynika, że w pierwszym kwartale rynek kart płatniczych skurczył się o pół miliona sztuk. Spadki dotyczą głównie segmentu kart debetowych wydanych do kont osobistych. Niewykluczone, że to efekt lawiny podwyżek za usługi bankowe.

Co kwartał bank centralny publikuje informacje o liczbie kart płatniczych znajdujących się w obiegu. Na koniec marca Polacy mieli w swoich portfelach 35,5 mln plastików. W porównaniu do danych opublikowanych pod koniec roku jest to spadek o 500 tys. kart. Do tej pory ze spadkami mieliśmy do czynienia głównie w segmencie kart kredytowych. Jednak tym razem ubyło przede wszystkim kart debetowych powiązanych z kontami osobistymi. Po pierwszym kwartale 2015 r. mieliśmy ich 29,3 mln, czyli mniej aż o 440 tys. w porównaniu do danych prezentowanych pod koniec grudnia 2014 r.

– Najprawdopodobniej za taki stan rzeczy odpowiadają podwyżki opłat za obsługę kart debetowych. Dziś praktycznie każdy bank wymaga od klientów, by aktywnie używali kart płatniczych. Jeśli rzadko wyciągają je z portfela na zakupach, muszą zapłacić opłatę karną w wysokości kilku złotych miesięcznie. Jeśli posiadamy więcej kart, unikanie opłat staje się coraz trudniejsze. Spadek liczby kart debetowych może być sygnałem świadczącym o tym, że klienci rezygnują z kart debetowych i zamykają konta. Nie można więc wykluczyć, że w najbliższych miesiącach zjawisko to się nasili – komentuje Wojciech Boczoń, analityk Bankier.pl.

Zmiany w cennikach banki wprowadziły na skutek kolejnych obniżek opłaty interchange. Jeszcze do niedawna punkty akceptujące karty płatnicze przelewały od każdej transakcji nimi prowizję na rzecz banku w wysokości średnio 1,6 proc. Dziś handlowcy płacą 0,2 proc. jeśli klient zapłaci kartą debetową i 0,3 proc. jeśli użyje karty kredytowej. Dla banków jest to spadek dochodów z tego tytułu o setki milionów złotych. Dlatego starają się zachęcić klientów do częstszego używania kart. Trzeba też pamiętać, że dla banku wydanie i wysłanie klientowi karty to dodatkowy koszt. Jeśli nie będzie jej używał, jest to wydatek ponoszony niepotrzebnie.

Ubyło także kart w pozostałych segmentach. Rynek kart kredytowych skurczył się o 70 tys. sztuk do poziomu 5,97 mln, a kart obciążeniowych o 4 tys. do poziomu 278 tys. W tych segmentach spadki jednak nie dziwią, bo trwają już od wielu kwartałów. Przypomnijmy, że jeszcze pod koniec 2009 roku mieliśmy w portfelach blisko 11 mln kart kredytowych. Dziś mamy ich mniej więcej tyle, ile mieliśmy w 2006 roku.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *