Posezonowe obniżki coroczną tradycją – jakie prawa obowiązują konsumentów?

Nawet nie zdążyliśmy odpocząć po bożonarodzeniowych zakupach, a tu sklepy kuszą nas kolejnymi ofertami. Tradycyjnie, tuż po świętach sprzedawcy wietrzą magazyny, dlatego ceny mocno spadły. Sezon zimowych przecen ruszył nie tylko w galeriach handlowych, ale także w internecie. W szaleństwie i pospiechu warto mieć nie tylko sprytny plan zakupów, ale także wiedzieć, jakie prawa przysługują konsumentom podczas zakupu towarów z wyprzedaży.

Początek stycznia to odpowiedni czas na okazyjny zakup nie tylko kolejnej pary butów, odzieży  ale także sprzętu RTV, AGD, czy dużo wyprzedaż_galeria 2tańszej elektroniki użytkowej. Do każdych zakupów konsument powinien jednak podejść z głową. Nie powinniśmy chwytać pierwszej lepszej gazetki promocyjnej, a w wyniku impulsu spowodowanego krzykliwym hasłem kupować wszystkiego, co wpadnie nam w ręce. Pościg za najlepszą ofertą może skutkować stresem, stosem niepotrzebnych rzeczy, a przede wszystkim pustym portfelem lub debetem na koncie. Dlatego przed każdym zakupem warto zastanowić się, czy przedmiot, który zamierzamy kupić, jest nam na pewno potrzebny. Co zrobić, jeśli jednak kupimy rzecz, która po dłuższym namyśle wyda nam się nieprzydatna?

Prawa konsumenta a wyprzedaż

Decydując się na zakupy z wyprzedaży, prawa przysługujące konsumentom nie różnią się od tych, z którymi mają oni do czynienia na co dzień – podczas regularnych zakupów. Zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej sprzedawca nie ma prawnego obowiązku przyjmować zwrotów towarów pełnowartościowych, nie posiadających żadnych wad. Jest to tylko i wyłącznie dobra wola sprzedawcy oraz wewnętrzne regulacje danego sklepu– komentuje radca prawny Marta Pasińska z Biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów. Stwierdzenie „zwrotów nie przyjmujemy” nie powinno zatem zaskakiwać klientów sklepów stacjonarnych.

Możliwość zwrotu produktu to doskonałe rozwiązanie w sytuacji, kiedy zrobimy zakupy pod wpływem impulsu. W tym przypadku problemu nie powinien sprawiać żaden sklep internetowy kierujący się w swojej działalności regulaminem i posiadający pewny status prawny. Każdy z klientów e-sklepu może bez podania przyczyny zwrócić produkt czyli odstąpić od umowy w ciągu 10 dni od wydania rzeczy albo gdy umowa dotyczy świadczenia usługi od dnia jej zawarcia. Są wyłączenia tj. np. płyty audio-wizualne, usługi w zakresie gier i zakładów wzajemnych lub dostarczania prasy bądź świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta lub ściśle związanych z jego osobą dodaje Marta Pasińska.Podstawowym warunkiem wymiany jest, aby nietrafiony zakup nie nosił śladów użytkowania. Powinien posiadać również metki i oznaczenia. Chęć zwrotu należy zakomunikować sprzedawcy najlepiej w formie pisemnej.

Przecenione, nie oznacza gorsze

Wyprzedaży jednak nie należy się bać. Na większości z nich konsumenci znajdą w pełni funkcjonalne sprzęty. – Jeśli konsument nie potrzebuje najnowszego, jednak siłą rzeczy droższego modelu, to urządzenie z wyprzedaży może się sprawdzić. To nadal sprzęty znanych marek, objęte gwarancją i spełniające warunki bezpieczeństwa – komentuje Tomasz Żelazny z OleOle.pl, sklepu internetowego z RTV/AGD i elektroniką użytkową.Najważniejsze jest jednak, aby upewnić się, że produkt na pewno spełnia nasze potrzeby najlepiej zrobić to na stronie producenta lub bezpośrednio na stronie sklepu – dodaje Żelazny z OleOle.pl.

W przypadku kiedy wyprzedawany towar posiada wadę, sprzedawca zobowiązany jest ją wyraźnie oznaczyć. Jednak i on podlega reklamacji w wypadku, gdyby nie pełni przypisanych mu innych funkcji. Przykładowo, gdy kupimy mp3 z uszkodzonymi słuchawkami, nie możemy reklamować wady słuchawek, ale możemy domagać się swoich praw, gdy zawiedzie nas niedziałający klawisz lub zawieszający się system. Ta sama zależność dotyczy reklamacji odzieży, obuwia, sprzętu turystycznego i sportowego. Wtedy konsument może złożyć reklamację, której – wbrew kolejnemu mitowi – można dokonać nawet w przypadku, kiedy konsument zgubi paragon. –Przepisy prawne określają, że konsument musi posiadać dowód zakupu towaru. Jednak nie wskazują, że jest nim tylko i wyłącznie paragon, dlatego ubieganie się o prawa konsumenta może przebiegać w oparciu o każdy inny dopuszczalny prawnie sposób – komentuje mecenas Marta Pasińska z Biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów. – Może być to wyciąg z konta, mailowe potwierdzenie wpłaty czy (w niektórych przypadkach) zeznania osób uczestniczących w zakupie, świadków zdarzenia – dodaje.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *