Pokolenie Y nie myśli o emeryturze

Jak prognozują eksperci, do 2025 roku 75% pracowników na świecie będą stanowili przedstawiciele pokolenia Y. W Polsce tzw. millenialsi to obecnie osoby od 18. do 33. roku życia. Cechy charakterystyczne tej generacji to chęć zdobywania wiedzy, poznawanie świata oraz stawianie przed sobą nowych wyzwań. Na rynku pracy są uważani za zdolnych i ambitnych, ale też mało lojalnych i szybko nudzących się rutyną. Pokolenie Y mówi o sobie, że „pracuje po to, aby żyć” i nie snuje dalekosiężnych planów – zwłaszcza emerytalnych. Eksperci alarmują, że to błąd – taka postawa prędzej czy później doprowadzi do „głodowych” świadczeń pobieranych po przekroczeniu wieku emerytalnego.

„Perspektywa emerytury dla przedstawicieli pokolenia Y jest na tyle odległa, że nie zawracają sobie oni głowy planowaniem przyszłości. Niestety, takie podejście może być katastrofalne w skutkach już za kilkanaście lat. 1/3 pokolenia Y pracuje na tzw. umowach śmieciowych i w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Praca na tych warunkach oznacza symboliczne składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, ale co za tym idzie – także bardzo niski poziom emerytury. Problem nie dotyczy jednak tylko tych osób, millenialsi pracujący na umowach o pracę w chwili przejścia na emeryturę (za ok. 40 lat), otrzymają świadczenia w wysokości od 25 do 35 procent ostatniej pensji.[1] Liczby, niestety, mówią same za siebie – jeżeli chcemy żyć godnie na jesieni życia, musimy podjąć szereg czynności, które uchronią nas przed „głodowymi” emeryturami i poprawią naszą przyszłą sytuację finansową. Mogą nam pomóc dwa dostępne na rynku narzędzia oszczędzania na emeryturę – Indywidualne Konto Emerytalne oraz Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego” – mówi Karina Trafna, dyrektor sprzedaży Legg Mason Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych.

IKE to produkt dostępny na polskim rynku od ponad 10 lat. Środki zebrane na IKE mogą być zwolnione z podatku od zysków, są także dziedziczone, mogą więc stanowić finansowe zabezpieczenie również dla spadkobierców lub osób uprawionych, wskazanych przez oszczędzającego. IKZE natomiast to dość nowy produkt – dostępny na rynku dopiero od trzech lat. Jego główną zaletą jest elastyczność – możliwość wypłat odłożonych pieniędzy bez dodatkowych opłat, niskie koszty oraz ulga podatkowa, która w 2015 może wynieść nawet do 1 520,25 zł[2]. Na IKE możemy odłożyć w 2015 roku do 11 877 zł, a na IKZE – do 4 750,8 zł. Są to roczne wpłaty maksymalne, nasze oszczędności mogą też być niższe.

„Pokolenie Y stoi obecnie przed bardzo poważnym wyzwaniem. Stanowi grupę największego ryzyka niskich świadczeń emerytalnych. Warto zatem zatrzymać się na chwilę w pędzącym świecie i zastanowić się – jakbym chciał lub chciała, żeby moje życie wyglądało za 40 lat i zrobić wszystko, żeby ta wizja się spełniła. Możliwości jest kilka, jednak również od nas zależy, jak będzie wyglądała nasza przyszłość na emeryturze i w jakim stopniu będziemy mogli w sędziwym wieku korzystać z uroków życia” – dodaje Karina Trafna z Legg Mason.

[1] http://www.zus.pl/bip/prognozy_fus/prognoza_do_2060_MGIPS.pdf

[2] Szacunkowe wyliczenia dla stawki podatkowej 32% dla osób fizycznych przy maksymalnej możliwej wpłacie w 2015 r. – 4 750,80 zł. Korzyść podatkowa dla osoby fizycznej, rozliczającej się wg stawki 18% lub prowadzącej działalność gospodarczą może być innej wysokości. Wyliczenia własne Legg Mason TFI SA. W celu uzyskania szczegółowych informacji i dokładnych wyliczeń korzyści podatkowych prosimy o kontakt z kwalifikowanym doradcą podatkowym. Opodatkowanie zależy od indywidualnej sytuacji podatnika i może ulec zmianie w przyszłości.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *