Jak kupić mieszkanie… i nie zwariować  

Zakup, zwłaszcza pierwszego, mieszkania to wielki stres i ogromna odpowiedzialność. Podpowiadamy na co warto zwrócić uwagę, żeby uniknąć kłopotów, a w nowym mieszkaniu spać spokojnie.

KluczeTo podobno jeden z największych stresów, jaki może nas spotkać. Psychologowie twierdzą nawet, że niewiele sytuacji może się z nim równać. Zakup mieszkania i wszystkie procedury z nim związane spędzają nam sen z powiek i odbijają się na zdrowiu. Od czego zacząć? Na co zwrócić uwagę? Czego dopilnować? Podpowiadamy jak z tej sytuacji wyjść obronną ręką i kluczami w garści.

Jeśli zakup mieszkania zamierzamy sfinansować z kredytu, powinniśmy zacząć od dowiedzenia się, jakiej wysokości kwotę możemy pożyczyć od banku. Warto w tym celu skontaktować się z doradcą, który zbada naszą zdolność kredytową i wskaże bank, w którym mamy szansę uzyskać kredyt. Podpowie nam też, czy np. kwalifikujemy się do uzyskania dopłaty do naszej inwestycji z programu Mieszkanie dla Młodych.

Gdy już wybierzemy lokal, czas na podpisanie umowy deweloperskiej. Określa ona zasady sprzedaży mieszkania: zobowiązuje dewelopera, po zakończeniu inwestycji, do przeniesienia na kupującego prawa własności mieszkania, a kupującego do zgodnego z harmonogramem regulowania płatności. Od roku 2012 umowę taką można podpisać wyłączcie u notariusza, a jej koszty dzielone są po połowie między deweloperem a nabywcą. Pamiętajmy też, że im bardziej szczegółowa będzie umowa, tym łatwiej, w razie kłopotów, będzie nam dochodzić swoich praw. Dopilnujmy wiec, żeby zawierała możliwie dużo ustaleń. Mogą przydać się też szkice, plany i dokładne opisy konkretnych rozwiązań.

Kiedy mamy już podpisaną umowę, na jej podstawie możemy złożyć do banku wniosek o kredyt. Po pozytywnej decyzji, bank przelewa wymaganą w harmonogramie kwotę na konto dewelopera. Mieszkanie jest już formalnie nasze. Pozostaje jeszcze kwestia księgi wieczystej – zakładana jest ona w momencie ukończenia inwestycji i przeniesienia własności na nabywcę. Pamiętajmy jednak, że przekazanie kluczy do lokalu i podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego jest równoznaczne z przejęciem przez kupującego kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania (m.in. media).

Na szczęście część deweloperów stara się wspierać swoich klientów, którzy dopiero przecierają tę krętą ścieżkę przez procedury zakupu własnego M – Zdajemy sobie sprawę, że zakup mieszkania, to jeden z największych stresów w życiu. Zwłaszcza, jeśli jest to pierwsze mieszkanie – mówi Łukasz Majcher, kierownik działu sprzedaży, Włodarzewska SA. Dlatego staramy się pomóc naszym klientom i w miarę możliwości ich odciążyć. Prowadzimy ich za rękę przez wszystkie etapy zakupu. Współpracujemy też z doradcami finansowymi z firm Dom Kredytowy Notus i Open Direct, którzy za darmo udzielają porad i załatwiają wszystkie formalności związane z kupnem mieszkania.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *