Indonezja tańsza niż Jurata?

Najlepsze wyjazdy to te, które pozwalają poznać naprawdę egzotyczne miejsca, a przy okazji nie zrujnować budżetu, nie odmawiając sobie przy tym przyjemności. Świetnym wyborem okazują się kraje azjatyckie, które z powodzeniem mogą konkurować z urlopem nad Bałtykiem – koszty życia są tu znacznie niższe niż w Europie, a jednocześnie można być pewnym świetnej pogody i niezapomnianych widoków. Portal FRU.PL przygotował trzy propozycje kierunków, w przypadku których za naszą polską złotówkę jest się w stanie nabyć o wiele więcej niż w ojczyźnie, a w dodatku bilety lotnicze nie wiążą się już z ogromnym wydatkiem.

shutterstock_indonezja_swiatynia_borobudurPierwsza na naszej liście jest Indonezja – z jednej strony to kraj o jednych z najniższych na świecie kosztach życia, gdzie na utrzymanie się wydacie średnio jedną trzecią tego, co w Europie, z drugiej natomiast jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Azji. Wyspiarskie państwo przyciąga nieziemskimi plażami, egzotyczną przyrodą i świetnymi warunkami dla surferów czy miłośników pływania – przykładem może być już choćby Bali, którego zapewne nikomu nie trzeba przedstawiać. Stroną, od której Indonezja jest znacznie mniej znana podróżnikom, jest kultura – my polecamy w szczególności świątynie Borobudur i Prambanan. Jednocześnie, przy ogromnej liczbie atrakcji, jaką oferuje Indonezja, można być spokojnym o własną kieszeń: danie główne w lokalu kosztuje tu około 5 złotych, a za nocleg w hotelu można zapłacić od 30 złotych.

Kolejna propozycja to Laos  – jeszcze tańszy, a jednocześnie bardziej autentyczny i mniej turystyczny niż Indonezja. Aby przekonać się o jego niezwykłości, warto odwiedzić dwie stolice kraju, czyli Wientian i Luang Prabang – obie to piękne miejsca, które w niczym nie przypominają typowych azjatyckich miast. Tym, którzy lubią zwiedzać, polecamy wędrówkę po buddyjskich świątyniach i do Phonsavan, gdzie znajduje się jeden z najbardziej tajemniczych zabytków na świecie – tzw. „Dolina Dzbanów”, a podróżnikom szukającym odpoczynku południowe dorzecze Mekongu, zwane „krainą czterech tysięcy wysp”. A ceny? Nawet bardziej niż przystępne – za pokój w hotelu płaci się od 15 złotych, a za obiad od ulicznego sprzedawcy nawet 4 złote.

Ostatni z naszych typów to Wietnam, kraj, który wciąż nie należy do podróżniczej czołówki, co zdecydowanie jest warte wykorzystania. Tymczasem jest to niezwykle barwne państwo, w którym krzyżuje się wiele kultur i wiele religii. Zdecydowanie warte odwiedzenia jest Hanoi, nie bez powodu nazywane „Paryżem Wschodu” i Ha Long – jedna z najpiękniejszych zatok na świecie. Ceny utrzymania w Wietnamie to nawet mniej niż jedna czwarta tego, do czego przyzwyczaiły nas wakacje w Europie. Chociaż nie jest to ścisła czołówka wśród najtańszych krajów azjatyckich, wciąż jest tu niezwykle tanio.

Egzotyczne kierunki, które są warte odwiedzenia, a jednocześnie tanie, można wymieniać bez końca – należałoby wspomnieć jeszcze chociażby o Indiach czy Kambodży. Przystępne ceny to domena większości azjatyckich krajów, a taka dwutygodniowa podróż może nas kosztować od trzech do czterech tysięcy złotych za osobę, włączając w to przelot. To właśnie on będzie generował największą część kosztów – ale ich wysokość można zredukować. Bilety warto zarezerwować z wyprzedzeniem, a na platformie FRU.PL dodatkowo można skorzystać z niedostępnych nigdzie indziej lotów składanych, obejmujących transfery różnych przewodników w różnej podróży, oraz Smart Connection. Jest to nowy typ lotów, który obejmuje wygodną dla pasażera przesiadkę, umożliwiającą mu zwiedzenia kilku miejsc w trakcie jednego wyjazdu, a w dodatku pozwala zaoszczędzić nawet przeszło tysiąc złotych.

Jak widać, ceny wakacji w Wietnamie czy Indonezji wcale nie przekraczają kwoty, którą trzeba zapłacić za urlop spędzony nad Bałtykiem. W tym przypadku dwutygodniowe wakacje mogą kosztować nawet 5 tysięcy złotych od osoby – a trzeba pamiętać o krótkim sezonie, tłumach na plaży i kapryśnej często pogodzie. Dodatkowym atutem kierunków azjatyckich jest bez wątpienia również to, że świetny moment na podróże tam to również zima, kiedy w Europie aura jest zdecydowanie mało wakacyjna.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *