CitiBank po naciskach mediów rzekomo szuka dziecka, które rozpłakało się podczas akcji sprzedażowej

piggy-bank-1238584CitiBank chce obdarować i przeprosić rodzinę chłopca, któremu nieodpowiedzialny pracownik CitiBank Handlowy SA chciał wykorzystując szantaż emocjonalny lub techniki sprzedaży z rodem domokrążców. Stanowisko Banku jest raczej powściągliwe i zdystanowane – niecodziennie zdarza się, aby duży bank rzekomo o dobrej renomie tak bardzo się zbłaźnił.

Niestety obsługa klienta w CitiBank zawsze pozostawiała do życzenia – osobiście kiedyś usłyszałem od tzw. konsultanta CitiGold, że bank jest od zarabiania pieniędzy i nie jest instytucją charytatywną.

To truzim, gdy jednak słyszy się to w oddziale CitiGold to wizerunek tej instytucji ulega gwałtownej degradacji. Zresztą to chyba jedyny w Polsce bank, który każe sobie płacić za możliwość porozmawiania z konsultantem przez telefon.

Wracając do sprawy. Portal Trójmiasto.pl  napisał na temat dziwnego nieodpowiedzilanego zachowania ze strony pracownika, który próbował w dość niespotykany sposób sprzedać kartę kredytową.

Po kilkudziesięciu godzinach zdecydowałem się napisać zapytanie do Biura Prasowego CitiBank – otrzymałem następującą odpowiedź:

Z przykrością przeczytalismy w mediach relację z tego wydarzenia, gdyż opisana sytuacja jest sprzeczna z wartościami i polityką Citi Handlowy. W związku z tym, że każdy sygnał z mediów zawsze sprawdzamy, podjeliśmy natychmiastowe działania celem zbadania relacji przedstawionej w mediach przez osoby trzecie.

Jednocześnie podkreślamy, że zgodnie z polityką banku Doradcy Bankowości Uniwersalnej Citi Handlowy (Universal Bankers) każdorazowo są zobligowani, aby poinformować potencjalnych klientów o zasadach danej akcji promocyjnej. W przypadku akcji promocyjnych dotyczących kart kredytowych otrzymanie upominku poprzedzają dwa etapy. Pierwszy krok to pomyślne wypełnienie wniosku o kartę kredytową, drugi krok – to pozytywne jego rozpatrzenie przez Bank.

Gdy, przeczytałem ten korporacyjny bełkot pozwoliłem sobie na wysłanie ponowne zapytania:

Poproszę o przetłumaczenie tego długiego i nie wnoszącego nic do sprawy stanowiska.

Dla uproszczenia – ponowie pytanie.

Co bank zamierza teraz zrobić? Czy firma lub osoba która realizowała tę akcję sprzedażową poniesie jakieś konsekwencje? Czy to normalne, że dziecko odbiera się raz daną zabawkę?

Czy będziecie Państwo zmieniać scenariusze takich akcji?

Otrzymałem odpowiedź:

Odnoszac się do zdarzenia z Gdańska z udziałem pracownika Citi Handlowy chcielibysmy w pierwszej kolejności przeprosić, że do takiej sytuacji doszło i poinformować, że zgodnie z przeprowadzoną przez nas wewnetrzną analizą przyczyną zdarzenia byly nieprawidłowości w organizacji procesu sprzedażowego. Jak wskazuje ten konkretny incydent mogło dojść do niefortunnej sytuacji, w której zabawki były w zasięgu uczestników imprezy jeszcze przed spełnieniem warunków do otrzymania upominku. Za te sytuacje i związane z nią nieprzyjemności raz jeszcze przepraszamy. Jest nam bardzo przykro z powodu zdarzenia jakie spotkało dziecko. Dlatego nadal szukamy kontaktu z rodziną opisaną w artykule, by móc osobiście przeprosić rodzinę oraz poznac jej opinie i punkt widzenia na zaistniale zdarzenie, zaś dziecku wręczyć maskotki.

Pozostawiam Wam dalszą ocenę tej sytuacji!

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Wykop
  • Live
  • Twitter
  • PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *